Strona główna Warsztaty Galeria Archwium konkursowe
 
 

Historie o Kocie Piotrku pisane przez dzieci

„Kot Piotrek na działce”

Pewnego słonecznego dnia kot Piotrek i dziewczynka z warkoczami pojechali na kilka dni na działkę, gdzie spędzali całe lato. Pierwszego dnia z rana dziewczynka zapowiedziała kotkowi, by nie oddalał się i nie uciekał na inne działki. Kiedy tylko dziewczynka straciła go z oczu Piotrek uciekł na sąsiednią działkę, gdyż poczuł wspaniały zapach pieczonej ryby. Idąc za zapachem dotarł do domku sąsiadki, gdzie gospodyni piekła rybkę na obiad. Kot Piotrek nie myśląc długo wskoczył na parapet okna i chciał skosztować rybki, lecz gospodyni kręciła się po kuchni, więc się przestraszył. Jednak chwilę później Piotrek wykorzystał moment, gdy gospodyni wyszła z kuchni i capnął rybkę. Niestety został zauważony i z rybką w pyszczku uciekał ile sił przed siebie i schronił się w stodole, gdzie dokończył posiłek. Nim Piotrek z pełnym brzuszkiem wrócił na swoja działkę, gospodyni już zdążyła poskarżyć się dziewczynce. Dziewczynka była zła i obrażona na Piotrka, a i kotu było przykro, że dostało się jego pani od gospodyni. Nadszedł wieczór i dziewczynka z Piórkiem poszła spać. Wczesnym rankiem, kiedy dziewczynka jeszcze spała Piotrek usłyszał, że ktoś chodzi po działce, wyszedł z domku i zauważył kręcącą się po działce gospodynię. Wrócił do domku i zaczął miauczeć, aby zbudzić dziewczynkę, która wyszła przed dom i w oddali rozpoznała gospodynię. Podeszła do niej z zapytaniem, czy kogoś szuka, a gospodyni odpowiedziała, że szuka właśnie jej i przyniosła rybkę dla Piotrka. Gospodyni przeprosiła za swoje wczorajsze wybuchowe zachowanie i obie panie pogodziły się. Dziewczynka zawołała Piotrka i przekazała rybkę od gospodyni, Piotrek zjadł śniadanko ze smakiem, a gospodyni przedstawiła się: jestem Marianna Kowalska i jestem nową sąsiadką. Drugi dzień upłynął w dużo lepszej atmosferze niż pierwszy. Trzeciego dnia z rana, gdy dziewczynka wstała, przed przyczepą siedział smutny Piotrek i trzymał myszkę w pysku. Dziewczynka rzekła,, biedaku, kiedy ja smacznie spałam, ty pewnie uganiałeś się za myszkami. Kochany z ciebie kotek." Po południu, kiedy czas było wracać do domu, dziewczynka spakowała rzeczy i poszła pożegnać się z nową sąsiadką Marianną. I wrócili do domu.

Angelika Wojkowska lat 9

„Kotek Piotrek i podróże w czasie”

Pewnego dnia kotek Piotrek wylegiwał się w ogrodzie u sąsiada. W trawie spostrzegł błyszczący przedmiot o kolistym kształcie. Podszedł bliżej, a tu nagle tajemniczy obiekt uniósł się w powietrzu. Piotrek myślał, że to jest jakaś zabawka, więc chciał ja złapać. W pewnym momencie z domu wyskoczył wściekły sąsiad i nakrzyczał na kotka. Dorosły mężczyzna chwycił latający przedmiot, a chwilkę później rzucił go przed siebie jak freesbee. Metalowe kółko odbiło się od drzewa i wpadło na szyję naszego czworonoga. Ten w szoku przeskoczył przez płot zahaczając o obróżkę. Nagle kotek zaczął wirować w kolorowej przestrzeni. Właśnie takim sposobem włączył nowoczesny wehikuł czasu.
Znalazł się w starożytnym Egipcie. Na początku nie wiedział, co się dzieje, bo został porwany przez sługę faraona. Zaniesiono go do pałacu i ogolono na łyso. Król Totenhamon uznał go za swojego pupila. Kot Piotrek został pierwszym reprezentantem nowej rasy utworzonej w starożytnym Egipcie. Nasz dzielny bohater myślał, że już nigdy nie wróci do domu, ponieważ nie wiedział jak włączyć to magiczne urządzenie. Piotrek był załamany, ale po jakimś czasie przyzwyczaił się do takich luksusów. Codziennie był masowany, kąpany i jadł najlepsze jedzenie w całym kraju. Kilka dni później, przed koronacją na najpiękniejszego czworonoga Egiptu, kotek poszedł na poobiedni spacer. Nagle zza rogu wyskoczył uzbrojony rozbójnik i zaczął go gonić. Kot uciekał ile miał sił w łapach, aż w końcu potknął się i zaczął się turlać. Tajemnicza obroża włączyła się, a kot Piotrek wpadł w wir przestrzeni. Malutki czworonóg wylądował w 2008r.

Anna Januszkiewicz
Alicja Dziąg
Anna Michowska
Aleksandra Krysiak
Patrycja Rosińska
Mariusz Szymaszkiewicz
lat 12

„Kot Piotrek poznaje przyjaciół”

Pewnego dnia kot o imieniu Piotrek wybrał się na przechadzkę po swoim podwórku. Skoczył na płot i zobaczył w oddali inne koty i zaraz do nich pobiegł, chciał się zaprzyjaźnić z innymi tutejszymi kotami. I nagle dziewczyna z długim warkoczem zawołała kota Piotrka na kolację. Nasz bohater postanowił się umówić z innymi kotami na jutro, żeby się pobawić włóczką. Nasz kotek powrócił do domu na kolację, a jego pani dziewczyna z warkoczem dała wygłodniałemu kotkowi jeść. Zmęczony usiadł przy kominku, a dziewczyna z warkoczem usiadła obok niego i zaczęła go głaskać, a on mruczał i mruczał, a potem wszyscy poszli spać. Rano Piotrek wstał wcześniej niż inni i szukał swojej włóczki, a kiedy jego pani wstała wyszedł na swoje podwórko i ponownie tam spotkał swoich nowych kolegów. Bawili się włóczką, a potem skakali z drzewa na drzewo, po płotach, a jak się im znudziło to poszli do piwnicy znajdującej się w domu dziewczynki i Piotrka. W tej piwnicy dla zabawy koty ganiały myszy, aż w pewnej chwili Piotrek wywrócił na siebie puszkę z czerwoną farbą. Dziewczyna widząc swojego kotka Piotrka ubrudzonego w farbie, była zmuszona go umyć. Pokiwała palcem i powiedziała mu: „nigdy tak nie rób”.

Monika Szafrańska lat 9
SP nr 153 w Łodzi
Magdalena Rachańska lat 9

Ciąg dalszy opowiadania pt. "O spacerze nad rzekę i samotnej czapli"

Odtąd każdego dnia Kot Piotrek biegł nad rzekę i spędzał całe popołudnia nad rzeką. Zaprzyjaźnił się z czaplą. Opowiadał jej o swoim domu, o Dziewczynce z warkoczem, Blance i swoich przyjaciołach.
Po tak cudnej jesieni nastała zima. W tym roku była bardzo mroźna. Kot rzadko wychodził z domu, gdyż na mrozie marzły mu łapki, a nawet wąsy. Dlatego długie wieczory Kocurek spędzał w domu i wygrzewał się przed kominkiem. Bardzo tęsknił za ptakiem. Jeszcze jesienią obiecał czapli, że zabierze ją na długi spacer na drugi brzeg rzeki. Był tam la­tem z Dziewczynką na wycieczce i widział dużo różnych ptaków. Niektóre z nich były nawet bardzo podobne do czapli.
Nadeszło przedwiośnie. Mróz zelżał, spod śniegu przebiśniegi - pierwsze kwiaty - wychylały główki. Kot pobiegł nad rzekę, przebiegł cztery razy brzegiem rzeki, ptaka nigdzie nie było. Chodził nad wodę je­szcze przez kilka dni... Czapli nie było. Do domu wracał smutny.
Wiosną słonko zaczęło mocno przygrzewać. Piotrek wstał rano i wybrał się na poranny spacer nad rzekę. Już z daleka zobaczył ptaka. Oboje bardzo się ucieszyli. Następnego dnia zwierzęta wybrały się na wy­cieczkę na drugi brzeg rzeki. Kot przedstawił czaplę innym ptakom. Kiedy przybiegł nazajutrz nad wodę obok mostku spostrzegł spacerujące dwa jed­nakowe ptaki. Jeden z nich to czapla, przyjaciółka Kota.

Nowak Marlena
Pacholczyk Joanna
Pawlak Kinga
Kuczyński Damian
Olchowy Przemysław
Lat7

"Przygoda Kota Piotrka"

Magdalena Rachańska lat 9
SP nr 190 w Łodzi „Przygoda Kota Piotrka”

„Kot Piotr u Kacprzaków”

W domu Kacprzaków od kilku dni mieszka kot Piotr, którego Bartek dostał od wujka ze wsi. Pewnego dnia, gdy mama Bartka wróciła z pracy zastała w kuchni straszny bałagan. Wszędzie pełno szkła, rozbity wazon, rozlane mleko i porwany obrus. Pod stołem siedział zdenerwowany kot Piotr. Mama domyśliła się, że on jest głównym sprawcą tego nieporządku. Zdenerwowana zawołała Bartka i powiedziała, że kot Piotr jutro zostanie wywieziony na wieś. Chłopcu zrobiło się smutno, bo polubił bardzo kota. Poprosił, więc mamę, aby kot mógł zostać u nich jeszcze kilka dni. Bartek długo rozmawiał wieczorem z kotem. Tłumaczył mu, jak powinien zachowywać się w mieszkaniu.
Następnego dnia, wieczorem mama postawiła garnek z wodą na gazie. Chciała zrobić sobie herbaty. Rozbolała ją głowa i postanowiła położyć się na chwilę. Zasnęła. W tym czasie wszyscy domownicy już spali.
W pewnej chwili kot Piotr zaczął drapać drzwi oraz przeraźliwie miauczeć. Mamę obudziły dziwne odgłosy dochodzące z kuchni. Była wściekła i zła, że kot znowu coś psoci. Gdy weszła do kuchni, natychmiast dostrzegła, pozostawiony na kuchni, czarny od spalenizny garnek. Już teraz wiedziała, dlaczego kot tak dziwnie się zachowywał. On jako pierwszy dostrzegł zagrożenie dla domowników.

Patrycja Kacprzak lat 8

„O dziwnej czerwonej kuli”

Tamtego dnia Piotrek zaraz po smacznym śniadaniu szukał pomysłu na ciekawą zabawę. Chodził po całym domu, ale nikogo ani niczego nie znalazł, co by go zainteresowało. Zasmucony tym faktem usiadł na parapecie na piętrze i przez szybę obserwował świat zza okna. Na początku przyglądał się długo jak sąsiad grabił jesienne liście, które spadały leciutko z wysokiego drzewa w ten piękny październikowy dzień. Piotrek pomyślał, że fajnie by było pobiegać po ogrodzie, albo wdrapać się na drzewo...
Potem dostrzegł ptaki na płocie, które tak radośnie śpiewały jakby chciały zaprosić kota do zabawy w ganianego. Miau! - miauknął kocur, który był zły za to, że został sam uwięziony w domu. Tu nie ma co robić - pomyślał i wyciągnął się znudzony na parapecie. Przeciągnął się leniwie i rozejrzał po pokoju. Wówczas dostrzegł dziwną czerwoną kulę leżącą na fotelu. Skoczył na oparcie fotela i „pac" ją łapą. Ale kula się nie poruszyła. Zaciekawiony powoli zbliżył się i powąchał dziwną rzecz. Co to jest? – zastanawiał się, nie rusza się i nie ma zapachu....

Pacnął kulę mocniej po raz drugi i w tym momencie kula zeskoczyła z fotela i potoczyła się pod stół. Kot podszedł ostrożnie i znów pacnął kulę łapą, która tym razem uciekła za kanapę. Ale fajna zabawa – cieszył się Piotrek i po raz kolejny „pac" ją łapą. Kula tym razem potoczyła się do przedpokoju i zaczęła skakać po schodach w dół, a kocur razem z nią. Nagle drzwi się otworzyły i do domu weszła Dziewczynka z Warkoczem. Dostrzegła kota i szybciutko go przegoniła słowami „Piotrek, ty łobuzie!" - zawołała ze śmiechem. Kot prysnął do pokoju, a dziewczynka podniosła z podłogi koniec czerwonego sznurka i zaczęła go zwijać.
Wieczorem siedzieli znów razem przed kominkiem. Dziewczynka z Warkoczem drapała Piotrka za uchem, a Babcia robiła na drutach czerwony sweterek.

Dzieci z grupy 6-latków
Przedszkole Miejskie nr 42

 
 
O Fundacji Fundatorzy i partnerzy Kontakt Linki

Tekst książeczki "Opowieści o Kocie Piotrku", projekt warsztatów "Kot Piotrek – zabawa z książką", strona internetowa www.kotpiotrek.pl, stanowią wartość Fundacji FERSO i nie mogą być powielane i wykorzystane w celach komercyjnych i bez zgody Fundacji FERSO
© 2009 kotpiotrek.pl wszelkie prawa zastrzeżone